Jak wygląda moja praca ?

Dziś wpis o tym, czym tak naprawdę się zajmuję. Część z Was pewnie teraz pomysłała ; no jak to czym, pleciesz makramy ! I tak, i nie, bo samo tworzenie makram to tylko jeden z kilku elementów , który składa się na to, czym zajmuję się na co dzień.

Makramy to oczywiście najważniejszy etap mojej pracy, nie ulega wątpliwości. Ale żeby stworzyć makramę najpierw trzeba nauczyć się pleść. Nauczenie się choćby kilku podstawowych splotów nie jest jakoś bardzo czasochłonne, myślę, że więcej czasu zabiera praktyka, dzięki której wszystkie sploty są takie same , równe i estetycznie wykonane. Ta praktyka u mnie trwała kilka miesięcy, pamiętam, że po zakupieniu pierwszych sznurków ( i kolejnych następnych partii też ) pocięłam część na długie sznurki po to, żeby móc plątać je i rozplątywać i  móc zacząć od nowa. Kiedy już opanujemy wzory zaczynamy tworzyć własne kompozycje , i tu tak naprawdę zaczyna się zabawa.

W tym miejscu muszę wspomnieć o tym na czym najczęściej tworzę moje makramy, czyli na gałęziach. Używam tylko tych bukowych – wizualnie odpowiadają mi najbardziej, poza tym mój Dziadek twierdzi, że to najlepsze drzewo, które pięknie wygląda, jest solidne i dobrze wysuszone przetrwa lata. Zna się na tym lepiej, bo jako stolarz całe życie obcuje z drzewem , więc wierzę mu w tej kwestii jak nikomu innemu. Żeby mieć gałęzie najpierw trzeba po nie jechać, a w naszym przypadku jest to rowerowa wyprawa na cały dzień ( około 8 km  w jedną stronę ). Szukanie i zbieranie odpowiednich gałęzi też trochę trwa. W domu suszenie, cięcie, czyszczenie .

Wracając do projektowania, uważam , że jest ono jednym z najtrudniejszych elementów mojej pracy, a już na pewno najbardziej czasochłonnym. Często zaczyna się od jakiegoś pomysłu, który gdzieś tam powoli w głowie kiełkuje. Łatwiej jest, kiedy pojawiają się określone wzory i kształt, trudniej, gdy mam tylko ,,przebłysk” tego, co chciałabym stworzyć. Wtedy zazwyczaj czekam , myśląc i myśląc w kółko jak to zrobić. Praca przy czymś nowym nigdy nie wygląda tak , że staję przed sznurkami i -pyk- po kilku godzinach pojawia się makrama. Zazwyczaj jest to nawet kilkudniowy proces. Zaczynam pleść, stworzę jakiś początek, kształt. Muszę zastopować, popatrzeć, usiąść na kanapie , przemyśleć czy jest ok i jakie będą kolejne kroki. Często takie zerkanie na pracę trwa wiele godzin i albo idę dalej, tworząc kolejne elementy mojej pracy, albo stwierdzam, że to co stworzyłam nie podoba mi się i biorę się za rozplątywanie i pracę od nowa. Skończony projekt to zawsze wielka radość  i satysfakcja , a wtedy nadchodzi ten moment, gdy chcę się nim przed Wami pochwalić 😊

No więc przechodzimy do kolejnego etapu, którego wciąż się uczę czyli prezentowanie makram i robienie zdjęć. Staram się zawsze pokazywać Wam moje prace we wnętrzu, w zestawieniu z roślinami, kwiatami, drewnianymi ozdobami. Taką stylistykę lubię najbardziej, wiele czasu zajęło mi eksperymentowanie i dojście do tego jakie zdjęcia podobają mi się najbardziej, jakie pokazują najkorzystniej moją pracę, jakie pokazują korzystnie wnętrze mojego mieszkania. Samo robienie zdjęć i ich obróbka tez pochłaniają sporo czasu. Od początku prowadzenia mojego konta na Instagramie staram się uczyć jak robić dobre zdjęcia, kiedy mogę sobie pozwolić na zrobienie zdjęcia telefonem , kiedy muszę skorzystać z aparatu. Od kiedy kupiłam lustrzankę wciąż uczę się jej obsługi, eksperymentuję z ustawieniem, filtrami, obróbką, próbuję korzystać ze statywu. Z robieniem zdjęć wiąże się ich publikowanie. Moim ulubionym social media jest Instagram- tu komunikuję się z Wami najczęściej, tu do Was mówię i głównie tu pokazuję moje prace. Prowadzę również FanPage na Facebooku, ale nie jestem do niego tak przywiązana jak do Instagrama. Publikowanie zdjęć, opisy, odpisywanie na komentarze i wiadomości to czynności, które wykonuję każdego dnia.

Sprzedanie swojej pracy oznacza wysyłkę. Szczerze przyznam, że to najmniej lubiany przeze mnie etap pracy. Panie na poczcie nie raz próbują ukryć śmiech gdy siłuję się z drzwiami, próbując je otworzyć z wielką paczką w ręku. Pudełka, pakowanie makram, zabezpieczanie przed podróżą, wizyta na poczcie – robię to nawet kilka razy w tygodniu.

Kilka miesięcy temu doszły nowe obowiązki związane z powstaniem mojej strony internetowej. Mimo, iż jej postawieniem zajęła się profesjonalna firma, pracy było naprawdę wiele. Zdjęcia produktów, ich skatalogowanie, nazwanie, opisanie każdego z nich… Do tego stworzenie regulaminu, form płatności, moja wizja szaty graficznej , którą musiałam umiejętnie przekazać. Kiedy strona powstała musiałam nauczyć się samodzielnie nią zarządzać – a musicie wiedzieć, że żaden ze mnie informatyk. Musiałam nauczyć się jak dodawać kolejne produkty, jak robić rabaty, no i oczywiście moje blogowe wpisy razem ze zdjęciami ( kadrowanie zdjęć i wrzucanie ich z tekstem na stronę to naprawdę zajęcie na kilka godzin ) , a przecież taki post trzeba jeszcze napisać. Czasem tworzę post ,, od ręki „ , czasem tekst powstaje w kilka dni , w zależności od mojej weny i możliwości.

Kolejna  rzecz o której należy tutaj napisać to kontakt z klientem . Oczywiście zdarza się, że ktoś zamawia produkt na stronie internetowej, płaci i czeka na wysyłkę , ale częściej jednak pytacie – o ceny, wymiary, kolory, indywidualne projekty. Czasem podsyłam Wam propozycje, kolory sznurków a nawet rysuję nasz wspólny projekt i czekam na jego akceptację  .

Na koniec została nam jedna mała, maleńka błahostka czyli… Prowadzenie firmy ! 😀 Człowiek całe życie się uczy i jest to szczera prawda, szczególnie człowiek, który nie znosi biurokracji, wyliczeń i pracy w papierach, ale jak mus to mus. Posiadanie własnej firmy to z jednej strony przywilej, z drugiej obowiązek. Wraz z jej założeniem doszło mi wiele obowiązków- faktury, rozliczenia, podliczenia, pilnowanie terminów i robienie opłat , powiem krótko – rzecz średnio przyjemna, ale obowiązkowa.

I tym sposobem dobrnęliśmy do końca. Zaskoczeni ,czy może jednak spodziewaliście się, że tak wygląda moja praca ? Chętnie też poznam zdanie innych twórców /rękodzielników – czy u Was jest podobnie? Czy w skład Waszej pracy / twórczości wchodzi tak wiele zajęć ?

Dajcie znać w komentarzu!

Pozdrawiam ! 😊

 

 


Tutaj wpisz swój komentarz …